Sitelink assets w Google Ads to dodatkowe linki, które mogą pojawić się w reklamie obok głównego ogłoszenia. W praktyce są przygotowane przez reklamodawcę i prowadzą użytkownika do konkretnych miejsc w serwisie. Brzmi prosto, ale w copywritingowym ujęciu to jedna z najbardziej „czułych” sekcji: system ocenia nie tylko styl, lecz także zgodność zapowiedzi z docelową stroną oraz to, jak tekst linku został skonstruowany.
Dlatego odrzuty nie wynikają wyłącznie z „przesadnego” języka. Często to efekt drobiazgów w strukturze treści: powtórzeń tekstu linku w obrębie kilku sitelinków, symboli dodanych tylko dla efektu albo niejasnej zapowiedzi, która nie daje użytkownikowi rzetelnej informacji, co zobaczy po kliknięciu. Jeśli chcesz pisać sitelinki skutecznie i bez niepotrzebnych przestojów, potraktuj je jak mini-obietnice: krótkie, konkretne i dopasowane do landingów.
W kolejnych sekcjach przełożymy wymagania na jasną checklistę, pokażemy jak zaplanować zestaw sitelinków pod landing oraz co robić, gdy asset trafia do statusu disapproved. Zobaczysz też, jak przygotować brief tak, by copywriter nie działał „na wyczucie”.
Czym są sitelink assets i dlaczego copy ma tu znaczenie
Sitelink jako obietnica treści: co ma się zgadzać
Sitelink asset to przygotowany w reklamie tekst linku (oraz przypisana mu destynacja), który może zostać wyświetlony jako dodatkowy link w ogłoszeniu. Najważniejsze jest to, że sitelinki kierują do konkretnych stron lub sekcji w Twoim serwisie, czyli stają się zapowiedzią treści, którą użytkownik realnie zobaczy po kliknięciu.
Właśnie tu copy ma kluczowe znaczenie. Jeśli link tekstowo obiecuje coś innego niż to, co znajduje się na stronie docelowej, zwiększasz ryzyko naruszeń powiązanych z jasną i rzetelną relewancją. Innymi słowy: użytkownik ma dostać informację, a nie ozdobnik. Dla zespołu to sygnał, że sitelinków nie pisze się „ogólnie” — każdy element musi mieć swój sens i swoją funkcję w strukturze komunikacji.
W praktyce warto myśleć o sitelinkach jak o zestawie krótkich drzwi wejściowych. Każde drzwi prowadzi do innego miejsca w serwisie, a tekst na drzwiach powinien mówić, co znajduje się po drugiej stronie: typ treści, format, kategorię, konkretną informację. Tak powstaje spójność, która jednocześnie pomaga użytkownikowi i ułatwia przejście przez weryfikację systemu.
Wymagania Google dla tekstu sitelinków: checklist do copywritera
Szybka weryfikacja: unikalność tekstu linku
Jednym z najczęstszych powodów odrzutów jest naruszenie zasady dotyczącej powtórzeń tekstu linku. Google wskazuje, że nie wolno używać tego samego tekstu linku dla więcej niż jednego sitelinka. Co ważne, zakaz dotyczy nawet sytuacji, gdy każdy z tych sitelinków prowadzi do innej lokalizacji lub innej destynacji.
To znaczy, że w zestawie sitelinków musisz dbać o unikalność brzmienia. Jeżeli masz np. kilka odnośników do różnych podstron kategorii, same nazwy „powtórzone” w tekście linku to ryzyko. Copywriter powinien przygotować link texty tak, by każdy z nich był jednoznaczny i różnił się zapisem na tyle, by system mógł rozpoznać, że to osobne wejścia.
- Sprawdź wszystkie sitelinki w zestawie: czy któryś link text jest identyczny znak w znak z innym.
- Jeśli tak, zmień zapis tak, by zachować sens, ale usuń powtórzenie.
- Nie traktuj unikalności jako „ładnie byłoby”, potraktuj ją jako warunek.
Szybka weryfikacja: symbole i interpunkcja „dla efektu”
Drugi obszar ryzyka dotyczy tego, co dodajesz do tekstu sitelinka, aby „zwrócić uwagę”. Google wskazuje, że nie należy używać w tekstach sitelinków interpunkcji i symboli, które nie mają innego celu niż przyciągnięcie uwagi. W praktyce chodzi o ozdobniki: wykrzykniki, symbole typu „►” oraz inne znaki, które wyglądają efektownie, ale nie wnoszą realnej informacji.
Jeśli w Twoim brand voice zwykle używasz emocji i znaków, pamiętaj, że sitelink ma być czytelny i jednoznaczny. W krótkiej formie każdy znak konkuruje z treścią, a „efekt” może zostać odczytany jako naruszenie.
- Usuń wykrzykniki i ozdobniki dodane tylko po to, by wyróżnić.
- Zostaw znaki, które wspierają czytelność albo porządkują informację (a nie tylko „krzyczą”).
- Trzymaj się krótkiego, zrozumiałego języka: sitelink ma mówić, co jest na stronie, nie jak bardzo to jest „fajne”.
Jak zaplanować zestaw sitelinków pod landing: spójność bez ryzyka
Mapa: sitelink → strona → intencja użytkownika
W kontekście wymagań najważniejsza jest spójność zapowiedzi z miejscem docelowym. Google podkreśla też element „unclear relevance”, czyli sytuacje, gdy informacje w sitelinku nie są jasne ani istotne dla tego, co reklamujesz. To nie jest problem stricte „leksykalny”, tylko komunikacyjny: tekst ma odzwierciedlać treść na landing page.
Żeby planować bez ryzyka, rób to etapami. Najpierw ustal strukturę: do jakiego typu strony prowadzi sitelink i jaką intencję ma obsłużyć użytkownika. Dopiero potem dopasuj krótkie brzmienie link text.
- Zrób mapę: sitelink → konkretna strona w serwisie → intencja użytkownika (np. szukanie oferty, sprawdzenie szczegółów, znalezienie informacji organizacyjnej).
- Do każdego elementu dopisz w briefie jedno zdanie: co użytkownik ma znaleźć po kliknięciu.
- Na tej podstawie skróć zdanie do formy link text: tak, by było jednoznaczne i nadal odpowiadało na obietnicę.
W praktyce pomaga też myślenie „po kliknięciu”: jeśli nie jesteś w stanie wskazać, co dokładnie znajduje się na stronie docelowej danego sitelinka, to prawdopodobnie tekst jest zbyt ogólny. A zbyt ogólny tekst zwiększa ryzyko niejasnej relewancji.
Brief dla copywritera: format, który zmniejsza ryzyko odrzuceń
Asset library i zgodność przekazu: co sprawdzić przed wysyłką
W briefingach do sitelinków łatwo wpaść w pułapkę „napisz kilka wersji, będą się lepiej klikać”. W tym miejscu to droga do chaosu. Brief powinien być oparty o zgodność przekazu: sitelink ma wynikać z konkretnej strony i konkretnej treści, a nie z ogólnej inspiracji.
Ułóż brief w taki sposób, by copywriter widział wszystkie informacje na raz i nie musiał zgadywać. W briefie warto utrzymać konsekwentne pola: docelowa strona/sekcja, cel komunikacji sitelinka, proponowany tekst linku oraz check zgodności. Dodatkowo wprowadź ograniczenie pracy: tekst ma być krótki i przygotowany pod wyświetlanie jako sitelink.
- W briefie paruj: sitelink → strona docelowa/sekcja → co ma zobaczyć użytkownik.
- Dla każdego sitelinka wpisz konkretny propozycję link text i jasno zaznacz, że ma być unikalny w obrębie zestawu.
- Dodaj zasadę stylu: bez efektownych symboli i interpunkcji „dla efektu”.
- Przed wysyłką do weryfikacji zrób własny audyt: sprawdź powtórzenia link text i dopasowanie do landing page.
Dobrym nawykiem jest też prowadzenie asset library, czyli wewnętrznej „biblioteki” gotowych propozycji. Nie po to, by mnożyć warianty, tylko by utrzymać kontrolę nad tym, co zostało już napisane, a co wymaga korekty. Dzięki temu po odrzuceniu nie wracasz do dziesiątek wersji, tylko celujesz w konkretny element zestawu.
Co zrobić, gdy sitelink asset jest disapproved: szybka procedura naprawy
Tryb awaryjny: diagnoza „gdzie leży błąd”
Gdy asset jest disapproved, kluczowe jest podejście procesowe. Google wskazuje, że disapproved nie będzie mógł się wyświetlać, dopóki naruszenie nie zostanie naprawione i asset nie przejdzie ponownej weryfikacji. Co równie ważne, powód może dotyczyć nie tylko assetów, ale także reklam lub landing page.
Dlatego nie warto zgadywać, że „pewnie to przez symbol” albo „na pewno przez copy”. Najpierw sprawdź powód odrzucenia w systemie i traktuj go jako wskazówkę, gdzie dokładnie leży problem. Dopiero potem wprowadzaj poprawki.
- Najpierw zidentyfikuj, czy przyczyna dotyczy assetów, reklamy czy landing page.
- Jeśli dotyczy assetu: popraw tekst linku zgodnie z wymaganiami (np. usuń powtórzenia, usuń symbole „dla efektu”, zadbaj o relewancję).
- Jeśli wskazuje na landing: dopasuj przekaz tak, aby zapowiedź w sitelinku odpowiadała temu, co faktycznie widać po kliknięciu.
- Po wprowadzeniu zmian ponownie prześlij do weryfikacji.
W praktyce ratuje to czas. Zamiast tworzyć kolejne warianty „na ślepo”, wracasz do źródła naruszenia i poprawiasz to, co system wskazał jako problem.
Najczęstsze przyczyny odrzuceń w sitelinkach: co łatwo przeoczyć przed wysyłką
Checklist 60 sekund: przed kliknięciem „wyślij do weryfikacji”
Jeśli chcesz zmniejszyć liczbę odrzuceń, skup się na tym, co w wymaganiach jest szczególnie wyraźne i co łatwo przeoczyć w pośpiechu. Poniższa checklista jest zaprojektowana tak, by przejść ją szybko przed wysłaniem assetów do weryfikacji.
- Powtórzenia tekstu linku: czy identyczny tekst linku nie występuje więcej niż raz w tym samym zestawie sitelinków.
- Symbole i interpunkcja „dla efektu”: czy usunęliście wykrzykniki i ozdobniki dodane tylko dla przyciągnięcia uwagi.
- Jasna relewancja: czy każde brzmienie sitelinka jednoznacznie wskazuje, jaki typ treści użytkownik zobaczy po kliknięciu.
- Spójność z landingiem: czy treść obiecaną w linku da się potwierdzić na stronie docelowej (bez rozjazdu).
- Przemyślana struktura: czy każdy sitelink ma swoją intencję i nie jest wersją „prawie tego samego” tekstu.
Na koniec pamiętaj o jeszcze jednym wniosku: odrzucenie może dotyczyć nie tylko samego copy. Jeśli mimo poprawnej formy wciąż pojawia się disapproved, wróć do informacji w systemie i sprawdź, czy przyczyna nie jest powiązana z reklamą albo landing page.
Skontaktuj się z Aleteksty.pl, aby omówić artykuły, teksty na stronę, opisy produktów lub regularną obsługę treści.







